Kurtka i gumiaki?

Naszła mnie ochota na krótką refleksję na temat ubioru. Jak wiadomo pogoda w Irlandii bywa kapryśna, dlatego warto ubrać się stosownie i nie płakać, że woda chlupie w butach. Oczywiście nie są to rady na cały rok – na ogół standardowy ubiór sprawdzi się całkiem nieźle, ale w okresach wzmożonych opadów warto mieć w szafie nieco dodatkowego ekwipunku.

Oto kilka sugestii, które w moim odczuciu mogą być przydatne przy obecnej pogodzie:

  1. Kaptur zamiast parasola
    Nie ma deszczowego dnia, żebym nie widział co najmniej kilku parasoli walających się na ulicy albo w kubłach. Wiatr w Irlandii bywa silny i niszczy parasole w ekspresowym tempie. Nie daj się nabrać na “odporne” marki i produkty z górnej półki – fizyki nie oszukasz.Rozsądnym zakupem jest natomiast solidna kurtka przeciwdeszczowa o dobrych parametrach. Oczywiście z kapturem, koniecznie regulowanym.
  2. Odpowiednie buty
    Nie ma wątpliwości, że jedne materiały chłoną wodę szybciej, inne wolniej. Posiadanie butów tego drugiego typu to podstawa – nada się wszystko, co można zaimpregnować, albo co jest wodoodporne samo z siebie. Sam zainwestowałem w GoreTex, ale sądząc po tym co widzę na ulicach zwykłe obuwie sportowe też się sprawdza. Buty “materiałowe” (trampkopodobne etc.) czy “welurowe” to nie opcja.
  3. Buty na przebranie
    Warto też rozważyć buty na przebranie – o ile czasem jest to konieczne, o tyle w wielu przypadkach może być po prostu wygodne. Niemal codziennie widzę elegancko ubrane kobiety drepczące radośnie w żółto-różowych adidaskach, wchodzące później do siedziby jednego z banków – nie sądzę, żeby zostawały w tym obuwiu na czas pracy. Ale nie każdy po prostu musi lubić buty “na deszcz”, więc trzymanie jednej pary na zmianę pod biurkiem w pracy wydaje się stosunkowo powszechne.
  4. Naucz się żyć z plamami na okularach
    Po prostu przyzwyczaj się. Nawet jeśli jesteś pedantem, który chce mieć okulary idealnie czyste, oszczędzisz sobie sporo czasu i nerwów, jeśli porzucisz zwyczaj porannego polerowania szkieł. Ewentualnie zrób to w pracy, a nie w domu przed wyjściem – nie ma sensu.

Moje przemyślenia potwierdza jeden z czytelników bloga, który jakiś czas temu podesłał mi zestaw następujących sugestii. Uwaga o spodniach jak najbardziej słuszna, szczególnie jeśli ktoś jeździ na rowerze:

  • buty waterproof breathable
  • kurtka waterproof breathable o odpowiednich parametrach
  • parasol sobie daruj – wiatr i tak zrobi z niego roladę
  • kilka par spodni, ewentualnie wodoodporne gacie zakładane na spodnie
  • osobna para butów w biurze – zwróć uwagę jak wielu ludzi podróżuje w gajerach czy garsonkach rano do pracy i w tzw. adidasach czy jakichś traperach :)

Jak widać – nie ma lekko! ;-)

2 komentarze do “Kurtka i gumiaki?

  1. Hehe wszystko sie zgadza.
    Ja jezdze rowerem do pracy.
    Kurtka i spodnie wierzchnie membrana 10000 (jak jest ladna pogoda rano to spodnie wrzucam do plecaka). Wysokie gorskie buty i kaptur w kurtce obowiazkowo z daszkiem :).
    Mimo tego czasami jak mnie zlapie ostry deszcz to z nogawek naleje sie do buta ;).
    Na plus – cala ostatnia zime jezdzilem na rowerze. Slisko bylo moze 3 razy. Motocykl albo skuter to tutaj lepsza opcja niz w PL :D.

Odpowiedz na „ArekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *